Bielenda, Juicy Jelly Mask, Nawilżająca maska do twarzy z arbuzem i aloesem

     Witajcie,
dzisiaj przychodzę do Was z recenzja maski do twarzy z firmy Bielenda, o zapachu Arbuza i aloesu. Ostatnio bardzo polubiłam się z Bielendą i zaszalałam w Rossmannie kilka tygodni temu podczas promocji na kosmetyki tej marki. Kupiłam kilka maseczek w tym maskę o której dzisiaj chciałam napisać kilka słów. Będzie to moja pierwsza recenzja na tym blogu oraz drugi post. A więc zaczynajmy.



Maskę kupiłam za około 12 zł, jej cena przed promocją to 20 zł. Przyznam szczerze, że pierwszy raz testowałam maskę z tej firmy i jak dla mnie spisała się super. Jest zamknięta w okrągłym, szklanym opakowaniu. Przeznaczona jest do cery suchej i odwodnionej, ma za zadanie nawilżyć, nawodnić i odświeżyć skórę twarzy. Maska jest przeznaczona na 12 aplikacji, powinno się ją stosować 2 razy w tygodniu. Po otwarciu maski czujemy piękny, słodki zapach, w którym można się zakochać.



Konsystencja maski jest galaretowata, ale przyznam szczerze, że nie miałam problemów z jej nałożeniem. Maska ma w sobie czarne delikatne drobinki, które czuć przy nakładaniu i które pełnia funkcje peelingu. Na początku trochę mnie twarz szczypała, ale później szczypanie ustąpiło. Na końcu miałam troszkę problem z jej zmyciem ze względu na tą galaretowatość, ale jakoś dałam radę. Twarz po zmyciu maski była delikatna, odświeżona i pełna blasku. Powiem szczerze, że polubiłam się z nią i na pewno do niej wrócę. Polecam maskę wszystkim osobom, które lubią takie owocowe zapachy, na lato będzie idealna do domowego spa.

A Wy stosowałyście jakiekolwiek maski firmy Bielenda?
Jakie macie zdanie na temat tych masek?
A może polecicie jakąś inna maskę owocową?

Pierwszy post na blogu - powitanie

     Witajcie, postanowiłam usunąć wszystkie posty i zacząć pisać bloga od nowa, ponieważ poprzednie posty nie były ciekawe i chciałabym zacząć moja blogowa przygodę od nowa. Blog będzie o wszystkim, będą się tu pojawiały recenzje, przepisy, a także posty motywacyjne. Będzie to blog lifestylowy.

Mam na imię Karolina i mam nieco ponad 20 lat. Jestem ze Śląska. Bardzo lubię koty i Flamingi, które kolekcjonuje. Staram się zminimalizować kosmetyki, ktore posiadam, ale niestety jakoś mi nie wychodzi. Mam nadzieję, że blog mi w jakimś stopniu pomoże. Lubię testować nowości kosmetyczne, ale nie mam ulubionej marki jeśli chodzi o kosmetyki, aczkolwiek ostatnio testuje kosmetyki naturalne. Wciąż szukam swoich topowych kosmetyków. Nie podąża zbytnio za modą, ubieram się w to co mi się podoba, a nie to co jest modne. Bardzo lubię ubrania w falbany, motywy kwiatowe, a także ubrania pastelowe. Bardziej mnie poznacie czytając następne posty. Do następnego!


Zapraszam do obserwowania i komentowania mojego posta jak i moich innych postów.