92. Zamówienie z zaful.com

     Witajcie, ostatnio tak to wszystko leki, że nawet nie wiadomo kiedy. Życie ucieka, człowiek się starzeje. Ostatnio mam mało czasu na bloga, ponieważ niedługo się przeprowadzam i jakoś tak mam wiele spraw na głowie, pewnie większość z Was wie o czym piszę. Ale nie zanudzając chciałabym przejść do mojego dzisiejszego postu. Dzisiaj chciałabym zaprezentować Wam moją już czwartą paczkę ze sklepu Zaful.com. Paczka jak zawsze przyszła do mnie błyskawicznie. Nawet nie wiem kiedy. Dostałam dzisiaj 5 rzeczy, ale niestety 5 rzecz gdzieś mi się zgubiła w domu. :/
KLIK | KLIK | KLIK | KLIK | KLIK
Piękna bluzeczka w różowym odcieniu wiązana na biuście. Bluzeczka jest w rozmiarze L i jest na mnie dopasowana. Będzie idealnie wyglądała do jeansów i będzie idealna na lato. Uważam, że to najlepsza rzecz z całego zamówienia! Od pierwszego wejrzenia mnie zauroczyła! Jest z bardzo fajnego materiału, miła w dotyku.
Drugą rzeczą jest bluzeczka biała z czarnym reniferkiem. Bluzeczka jest asymetryczna boki ma krótsze niż tył i przód. Jest luźna, to rozmiar L. Bluzeczka będzie idealna na chłodniejsze dni, gdzie w krótkim będzie chłodno.

Trzecia rzecz to zegarek na czarnym pasku. Zegarek ma fajne diamenciki, które świecą przy promieniach słonecznych. Jest mały, ale bardzo ładny.
Czwartą rzeczą jest bluzeczka w kwiatki. Niestety jest rozmiar L i jest on na mnie za mały.. Nie wyglądam w nim korzystnie, dlatego też dam go mamie. Bluzeczka ogólne jest bardzo ładna na ciepłe dni. Żałuję, że nie trafiłam z rozmiarem.

Ostatnią piątą rzeczą i niestety tą co mi zginęła są kolczyki. Kolczyki są piękne odcienie pastelowe. Niestety nie założyłam ich, ponieważ widziałam je tylko przez chwilę, a później mi zginęły. :/ Może je znajdę i wtedy je Wam pokażę. 
Proszę o klikanie w linki!

Podoba Wam się moje zamówienie?
Co o nim myślicie?
Lubicie Zaful.com?

91. Szczotka do oczyszczania twarzy z Zaful.com

     Witajcie, ostatnio mam mało czasu na bloga. Niedługo się wyprowadzam, więc jest to tym spowodowane. Wiem, że ostatnio nie dodaję nic FIT, a taka miała być idea tego bloga. Myślę, że już niedługo będę dodawać posty regularnie i kilka przepisów się znajdzie.
Wczoraj przyszła do mnie kolejna rzecz ze sklepu Zaful.com. Tym razem jest to szczotka do oczyszczania twarzy. Szczotka jest dwufunkcyjna tj. jedna strona jest do oczyszczania, a druga do masażu.
Szczotkę bardzo fajnie się trzyma w rękach. Jest bardzo poręczna. Różowa strona służy do oczyszczania twarzy, a biała do masażu. Szczotka bardzo fajnie wygładza skórę. Zaraz po jej użyciu skóra jest miękka i oczyszczona. Szczotka również pomaga w dobrym utrzymaniu krążenia. Szczoteczka jest bardzo delikatna i nie podrażnia skóry. Myślę, że szczotkę będzie mi się bardzo fajnie używało i polubimy się na dłużej.



A Wy używacie jakiejś szczotki do twarzy czy raczej nie preferujecie takich wynalazków?

90. Wosk z Yankee Candle - Sunset Breeze

     Witajcie, od jakiegoś czasu urzekły mnie woski z Yankee Candle, są po prostu świetne! Można się uzależnić od ich zapachu. Nie dziwię się, że tyle osób chwali te woski, bo są idealne. Długo się zbierałam z zakupem, ale zaryzykowałam. Dzisiaj chciałabym zaprezentować Wam jeden z zapachów Sunset Breeze.
Producent: "Wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o zapachu soczystych owoców tropikalnych rozchodzących się w powietrzu w rytmie morskich fal. Senset Breeze jest jak wieczorny spacer po plaży."
Wosk pachnie słodko przed jak i po rozpaleniu. Można w nim znaleźć ananasa, brzoskwinię, mango, gruszkę jak i piżmo. Zapach można poczuć od razu po rozpaleniu świeczki. Unosi się po całym mieszkaniu przez cały czas palenia go. Zapach przypomina trochę kosmetyki pomarańczowe z Tutti Frutti z mango. Jest dobry na lato jak i na zimę, aby poczuć się jak na plaży. Wosk jest wydajny. Jeśli nie macie jeszcze tego zapachu to gorąco polecam!

A czy Wy już macie ten zapach?
Lubicie woski z Yankee Candle?

89. Haul zakupowy

     Witajcie, od jakiegoś czasu mam za mało czasu na posty, ale, że na laptopie mam kilka zdjęć z ostatniego haulu, dlatego postanowiłam dodać je na bloga. Myślę, że w weekend będzie post o czymś innym. Może jakiś przepis albo coś o odchudzaniu, zobaczymy. Zapraszam, więc do oglądania zdjęć.
     Jak już ostatnio wspomniałam ostatnio polubiłam ciucholandy, więc i tym razem bez wejścia do niego nie mogło zabraknąć, tym razem kupiłam w sh dwie rzeczy.
1. Piękne szare spodnie kupione za 6,50 zł. Niestety okazały się za mało, nawet nogawka ledwo wchodzi co jest dziwne.
2. Piękna prosta spódniczka, kupiłam ją za 9,50 i uważam, że to najlepszy zakup!
3. Kwiatki do powieszenia. Uważam, że ładnie będą wyglądać do zdjęć. Dałam za nie 3,50 zł. Kupione w sklepie po 2,99.
4. Urocze serduszko, kupiłam je za 4 zł. Zauroczyło mnie. Będzie pięknie wyglądać na toaletce, którą mam zamiar kupić. Kupione w sklepie po 2,99.
5. Mega uroczy breloczek! Uwielbiam go, jest mega miękki. Kupiłam go za 8 zł w chińskim.
6. Zestaw 5 wieszaków, kupiłam je za 3 zł w sklepie od 2,99.
7. Maseczka Babka Agafia. Miałam ochotę na nią już od dawna, ale nie mogłam jej nigdzie znaleźć, ostatnio kupiłam ją w Outlecie Kosmetycznym za 6 zł. Stosowałam raz, wkrótce pojawi się o nieij recenzja i moja opinia.
8. Kominek do wosków. Kupiłam go za 10 zł w sklepie od 2,99.
9. Kolczyki z Pepco kupione w przecenie za 2,99 z 4,99. Bardzo podoba mi się ta mieszanka pastelowych kolorów.
10. Dwa zestawy po 4 kubki. Kupione w Pepco po przecenie z 19,99 na 5 zł. Kubki są przeurocze i do tego piękne!

Lubicie chodzić na zakupy?
Jakie sklepy najczęściej odwiedzacie?

88. Trzecia paczka z Zaful.com

     Witajcie, dzisiaj dostałam trzecią już paczkę ze sklepu internetowego Zaful.com. Dalej polecam ten sklep. Bardzo dobry kontakt, ubrania świetnej jakości. Na stronie znajduje się tak duży wybór ubrań i dodatków, że zawsze ciężko mi wybrać te najlepsze. Paczka szła do mnie około dwa tygodnie, nawet mniej. Zapraszam do oglądania zdjęć.


Na pierwszy rzut idzie bluza ze skórzanymi rękawami. Jest ona pikowana. Wygląda przepięknie, ale niestety nie trafiłam z rozmiarem nad czym ubolewam, bo będę musiała ją komuś oddać.. 
Druga rzecz to szara asymetryczna bluzeczka. Ma czarny tył z kwiatkami i jest nieco dłuższa niż przód. Jest idealna na cieplejsze dni i świetnie będzie wyglądała do legginsów! Jest urocza.

Trzecia rzecz to przeurocza różowa bluza! Od razu przydała mi do gustu. Całkowicie mój kolor. Jest bardzo cieplutka w środku, a na zewnątrz ma nieco sztywny materiał. Uwielbiam takie bluzy.

Czwartą rzeczą, którą zamówiłam jest zegarek. Ma bardzo ładny kolor jak i wzór. Bardzo lubię zegarki!

Klikajcie proszę w linki, również kliknę!

Lubicie ten sklep?
Co myślicie o moim zamówieniu?

87. Wygrana w rozdaniu

     Witajcie, w styczniu wzięłam udział w rozdaniu u joannalifeinamerica.blogspot.com/ i udało mi się wygrać kosmetyki EOS. Nagrody są super! Pięknie pachną. Od dawna chciałam je wypróbować, ale jakoś do tej pory nie było okazji. Bardzo się ucieszyłam na wiadomość o wygranej, aż do tej pory nie mogę uwierzyć, że to ja zostałam wylosowana. Kosmetyków nie próbowałam, bo dopiero dzisiaj do mnie dotarły. Niebawem pokażę Wam recenzje kosmetyków, a tymczasem pokażę Wam co udało mi się wygrać.
     Paczuszka została zapakowana w bardzo fajną fioletową kopertę. Bardzo fajny efekt. 
A oto zawartość paczki:
     Kosmetyki, które były w paczce mają piękne opakowanie i piękne zapachy. 
Myślę, że się polubimy na zawsze :)
     1. i 2. Perłowy balsam do ust oraz różowy balsam do ust z EOS, zawierają oliwę, olejek jojoba, masło shea, wosk pszczeli, olej kokosowy oraz ekstrakt owocowy. Zawierają witaminę E. Chronią przed zimnem, regenerują, nawilżają oraz wygładzają usta.
     3. Krem do rąk z EOS - delikatne płatki. Ma piękne opakowanie. Zawiera: masło shea, aloes, extrakt z owsa, przeciwutleniacze. Nie zawiera parabenów, jest naturalny.
     4. Krem do golenia granat z maliną. Zawiera: naturalne olejki, masło shea, oraz witaminy E i C. 

Jak widzicie kosmetyki z EOS są w pełni naturalne. Jak tylko je przetestuje będę po kolei pisać recenzje na ich temat. 

Znacie te kosmetyki?
Używałyście je kiedykolwiek?

86. Haul lumpeksowy

     Witajcie, tydzień temu w sobotę byłam w lumpeksie i upolowałam 4 pary spodni, koszulę. W chińskim sklepie kupiłam również dwie inne rzeczy, ale nie ubrania. Nie przedłużając zapraszam do oglądania zakupów.
     Ostatnio polubiłam chodzenie po lumpeksach. Można tam znaleźć naprawdę bardzo fajne ubrania za parę groszy.
1. Spodnie z przetarciami, stan idealny, jak nowe. Kosztowały 16 zł, a po przecenie wyszło 8 zł.
2. Spodnie na gumie, idealne do pracy, również mało noszone. Kosztowały 13 zł, dałam za nie 6,50 zł.
3. Następne ciemne spodnie do pracy, również w idealnym stanie. Kosztowały 13 zł, ja zapłaciłam 6,5 zł.
4. Te spodnie są najlepsze! Ale niestety, nawet mi kostki nie weszły i odsprzedałam, a szkoda. Kosztowały 13 zł, ja dałam za nie 6,50 zł.
5. Zamykana skarbonka z Kubusiem Puchatkiem. Kupiona w chińskim za 4 zł.
6. Koszula kolorowa kupiona w ciucholandzie za 9 zł. Przeceniona z 12 zł.
7. Puszek szary z kocimi uszami. Wygląda pięknie do torebki jako breloczek. Kupiony z chińskim za 5 zł.

Lubicie buszować w lumpeksach?
Lubicie chodzić do chińskich sklepów?

85. Koktajl ze szpinakiem, bananem i nerkowcami

  

     Witajcie, dzisiaj przygotowałam dla Was przepis na zielony koktajl ze szpinakiem, bananem oraz z nerkowcami bądź też migdałami. Zależy co kto lubi. Nie przedłużając zapraszam do przepisu.

Składniki:
- 2 małe banany, bądź jeden duży,
- garść szpinaku,
- 2 szklanki mleka bądź jeden jogurt,
- 1/2 szklanki orzechów nerkowca bądź migdałów. 

Przygotowanie:
Nerkowce bądź migdały moczymy dwie godziny w letniej wodzie. Po dwóch godzinach wkładamy je do blendera, razem z innymi składnikami i blenderujemy do uzyskania gładkie konsystencji. Przelewamy do szklanek/kubków i gotowe!

Lubicie smoothie?
Macie swoje ulubione, które często robicie?